poczułam się dziś szczęśliwa. zaczynam odnajdywac swój rytm.
odwiedziłam dziś po południu plac niepodległości, szłam dziarsko a pod pachą trzymałam książeczkę o tym miejscu. plac leonarda, mmm, tutaj fabryka, tutaj ogromna hala, w której sprzedają mięso.
dużo ludzi grzęznących w śniegu. ciepło poubieranych. kominy, z których leciał czarny dym. poczułam przedwojenny klimat.
18 styczeń 2010
19 grudzień 2009
23 listopad 2009
wiesz co mnie boli? że w głowach się pierdoli, zakłócony pokój ludzi dobrej woli.
no więc przyjechałam dziś do (...) za wcześnie, miałam jeszcze dobrą godzinę do rozpoczęcia zajęć, pogoda była akurat na spacer. obeszłam szkołę, później w górę sporną, na początku myślałam by podejśc pod bramę cmentarza, jednak na rogu postanowiłam skręcic w lewo.
tam park.
nie zapomnę tych miesięcy, kiedy chodziłam po mieście w nadziei, że spotkam kogoś. wychodziłam z domu zawsze gdy wiał wiatr, jakby miał mnie wepchnąc w twoje ramiona. naprawdę tak myślałam i jest mi siebie teraz żal, gdy przypominam sobie tę sytuację sprzed kilku lat. nic takiego się nie przydarzyło.
no więc szłam dziś w stronę parku. niskie niebo, gołe gałęzie drzew. drzewa, drzewa. kołyszą się i drapią niskie niebo.
gdybym nie była sobą, napisałabym, że czuję się nieswojo. nie jestem nieszczęśliwa. po prostu nigdzie nie czuję się u siebie.
no więc przyjechałam dziś do (...) za wcześnie, miałam jeszcze dobrą godzinę do rozpoczęcia zajęć, pogoda była akurat na spacer. obeszłam szkołę, później w górę sporną, na początku myślałam by podejśc pod bramę cmentarza, jednak na rogu postanowiłam skręcic w lewo.
tam park.
nie zapomnę tych miesięcy, kiedy chodziłam po mieście w nadziei, że spotkam kogoś. wychodziłam z domu zawsze gdy wiał wiatr, jakby miał mnie wepchnąc w twoje ramiona. naprawdę tak myślałam i jest mi siebie teraz żal, gdy przypominam sobie tę sytuację sprzed kilku lat. nic takiego się nie przydarzyło.
no więc szłam dziś w stronę parku. niskie niebo, gołe gałęzie drzew. drzewa, drzewa. kołyszą się i drapią niskie niebo.
gdybym nie była sobą, napisałabym, że czuję się nieswojo. nie jestem nieszczęśliwa. po prostu nigdzie nie czuję się u siebie.
17 listopad 2009
16 listopad 2009
jestem ze sobą.
-
po pierwsze myśli o byciu gdzieś indziej. przyzwyczajenie, o ile coś weźmie nad nami przewagę.
myślę o pokoju, w którym obok regału na książki stanie łóżko, okrągły stół i ...
na to, żeby pisac, trzeba byc kimś, usilnie nad sobą pracowac, nawet walczyc ze sobą, to sprawa rozwoju...
cały swój wysiłek wkłada w niewiernośc swojemu stylowi.
przedwczoraj M. powiedział mi, że osiągnął sukces, wiążąc się ze mną. przeczuwam, kim jestem.
na dworze rozproszone światło. mogę powiedziec, że nie wierzę w nic. ledwie kogoś poznaję już wiem, że rozczaruje mnie.
chcę stworzyc z tobą dom, bo wiem, że obydwoje czujemy się wszędzie nieswojo
-
po pierwsze myśli o byciu gdzieś indziej. przyzwyczajenie, o ile coś weźmie nad nami przewagę.
myślę o pokoju, w którym obok regału na książki stanie łóżko, okrągły stół i ...
na to, żeby pisac
cały swój wysiłek wkłada w niewiernośc swojemu stylowi.
przedwczoraj M. powiedział mi, że osiągnął sukces, wiążąc się ze mną. przeczuwam, kim jestem.
na dworze rozproszone światło. mogę powiedziec, że nie wierzę w nic. ledwie kogoś poznaję już wiem, że rozczaruje mnie.
chcę stworzyc z tobą dom, bo wiem, że obydwoje czujemy się wszędzie nieswojo
13 listopad 2009
09 październik 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)

